Ciągle nic nie wiemy

Dodano: 26/01/2022 - Nr 4 z 26 stycznia 2022

Felieton [Krótko i na temat]

Nie zdążyłem poznać świętej pamięci Rafała Wójcikowskiego. Jednak, dziwnym zrządzeniem losu, myślałem o nim akurat wtedy, gdy dotarła do mnie (i do nas wszystkich) informacja o jego śmierci. 

Działo się to 5 lat temu, 22 stycznia 2017 roku. Pracowałem od kilku miesięcy jako wydawca nienadawanej już audycji „Gość Poranka”, w której TVP Info gościło polityków. Tak się złożyło, że akurat zaproponowałem swojemu ówczesnemu przełożonemu, by jednym z gości na dzień następny był właśnie Rafał Wójcikowski. Zdążyłem sprawdzić, że kilka dni wcześniej poseł Kukiz’15 założył konto na Twitterze, i ucieszyłem się widząc, że znalazłem się w gronie osób przez niego obserwowanych… I nagle ta fatalna wiadomość o wypadku samochodowym. Wielu kolegów wspominało Wójcikowskiego jako osobę wierną ideałom, uczciwą i bezkompromisową, walczącą o miejsce w przestrzeni publicznej dla osób cierpiących, jak on sam, na chorobę Aspergera. I jako człowieka tropiącego toczące Polskę

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze