Polska – Rosja - Intryga wokół zwrotu wraku

Pozorowana szarża

W intencje ministra wątpić można było już wtedy, gdy pochwalił się prośbą do Ashton. Po pierwsze, wiadomo było, że jest za późno, żeby sprawa zwrotu wraku mogła trafić na agendę szczytu UE–Rosja. Po drugie, jaki był w tym sens, skoro od dawna było ustalone, że na kilka dni przed spotkaniem w Brukseli Sikorski będzie rozmawiał w Moskwie z Ławrowem. Po trzecie wreszcie, jest rzekomy argument obietnicy Miedwiediewa z 2010 r. Sikorski na „skrajne zdumienie”, z jakim MSZ Rosji przyjęło jego propozycję podniesienia sprawy wraku na szczycie UE–Rosja, odpowiedział, że to Polska jest zdumiona i niezadowolona, iż „obietnica prezydenta Rosji nadal nie jest realizowana”. Chodzi o deklarację Dmitrija Miedwiediewa podczas wizyty w Polsce w grudniu 2010 r. Ale co dokładnie obiecał? Tutaj można jedynie oprzeć się na relacji Tuska sprzed dwóch lat: „Trudno mi powiedzieć, na ile deklaracja prezydenta Miedwiediewa będzie miała wpływ na postępowanie MAK i prokuratury rosyjskiej, ale usłyszeliśmy zapewnienie, że strona rosyjska nie będzie stawiała żadnych przeszkód, aby wrak samolotu wrócił do Polski tak szybko, jak to możliwe”. A możliwe to będzie wtedy, gdy swoje dochodzenie zamknie Komitet Śledczy – bezpośrednio podporządkowany Putinowi. Żaden przepis nie wskazuje konkretnego terminu, śledztwo można przedłużać bez końca.

Ashton prośbę Sikorskiego „przyjęła do wiadomości” i w kuluarach szczytu miała o tym rozmawiać z Ławrowem. I tylko tyle wiadomo. Kwestia na formalnej agendzie rozmów oczywiście się nie pojawiła. Jeszcze przed szczytem zapowiedział to ambasador Rosji przy UE: „Nie mieliśmy żadnych sygnałów w tej sprawie”. Tym bardziej że już kilka dni wcześniej, w Moskwie, Sikorski nie był już tak wojowniczy. Grzecznie przyjął nic nieznaczące słowa Ławrowa, że „Rosja podejmie wszystkie kroki, by jak najszybciej przekazać do Polski wrak samolotu Tu-154M”. Szef polskiego MSZ niemal przepraszał gospodarzy, że porusza sprawę: „...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: