Dziura w Belize. Ciemny szmaragd pomiędzy zielenią

Dodano: 15/12/2021 - Nr 50 z 15 grudnia 2021

Podróże [Ameryka Środkowa]

Dreszcze są coraz wyraźniejsze. Chyba mam tę gorączkę. Od kilkudziesięciu minut tkwię z głową opartą o kolana na podłodze belizejskiego autobusu dalekobieżnego. Miejsc siedzących już nie mieli. Kucam więc w przejściu. Dobrze, że chociaż jest się o co oprzeć. Mam tylko nadzieję, że tylne wejście, o które opieram plecy, jest skutecznie zamknięte.

Jasnoszara nitka wąskiej szosy przedziera się przez porośnięte gęstą dżunglą zarośla. Ciemna toń belizejskiej puszczy oplata drogę ze wszystkich stron świata. Nie mam pojęcia, gdzie jesteśmy. W całej tej chorobowej apatii nie chce mi się nawet kierować głowy w stronę okna, aby sprawdzić. O tym, że jedziemy, przypomina mi jedynie nieustanne kołysanie i podskakiwanie naszego zawieszenia na nierównościach. Jedziemy coraz wolniej. Jakby autobus zaczął wspinać się na jakieś wzgórze. Byłoby to jednak o tyle dziwne, że Belize to kraj na wskroś równinny.

– Ej! Wy dwaj! Gringos! To tutaj! Wysiadacie! – autobus

     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze