Obżarstwo rewolucji

Dodano: 01/12/2021 - Nr 48 z 1 grudnia 2021

Felieton [Krótko i na temat]

Ponieważ Barbara Kurdej-Szatan finalnie rozstała się nie tylko ze swoimi serialami, lecz także kontraktem reklamowym z Play, podniosły się z lewej strony glosy o polskiej wersji „cancel culture”, czyli kultury wykluczenia.

Na Zachodzie jest ona specjalnością radykalnej lewicy, u nas zresztą istniała i bez niej, wystarczyli liberałowie. Przekonywali się o tym najczęściej historycy, choć i kilku artystom udało się załapać. Rewolucja pożera swoje dzieci jednak coraz żarłoczniej i coraz częściej słychać na samej lewicy głosy wzywające do opamiętania, płynące ze strony osób, które same są już nadgryzane lub tylko widzą, że znalazły się na karcie dań. HBO świętuje właśnie 20 lat od premiery pierwszego filmu o Harrym Potterze, jednak do celebry nie zaproszono autorki serii książek, bez której tego sukcesu by nie było. Czemu? J.K. Rowling stała się wrogiem publicznym, ponieważ pozwoliła sobie na uwagę, że osoby menstruujące mają swoją nazwę – kobiety. Obecny stan

     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze