Piłkarze bronią granic, kluby mają kłopoty. Skandaliczne zachowanie działaczy Lubuskiego ZPN

Dodano: 24/11/2021 - Nr 47 z 24 listopada 2021

KRAJ [Żołnierze, piłkarze, działacze]

Napięta sytuacja na granicy polsko-białoruskiej powoduje, że jest pilna potrzeba angażowania żołnierzy zawodowych i służących w Wojskach Obrony Terytorialnej do obrony granic. Wśród nich są także piłkarze wojskowych klubów, jak w Czarni Żagań, którzy musieli grać w dużym osłabieniu bądź oddawać mecze walkowerem, gdyż większość podstawowego składu była zaangażowana w obronę wschodniej granicy. Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że inny wojskowy klub dostał pozwolenie na rozegranie meczów w rundzie wiosennej. PZPN problem dostrzega, dla LZPN-u problemu nie ma. Poszkodowani są piłkarze i kibice.

MKS Czarni Żagań 1957 to zespół, który występuje w IV lidze w grupie Lubuskiej. Większość piłkarzy to zawodowi żołnierze. Na co dzień służą w 34. Brygadzie Kawalerii Pancernej. Sytuacja polityczna sprawiła, że piłkarze zostali wysłani na drugi koniec Polski, gdzie pomagają bronić granicy z Białorusią. Już w 14. i 15. kolejce obecnego sezonu trener miał ogromne kłopoty ze

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze