Czy Łukaszenka stoi za cyberatakiem na Polskę. Hakerzy z białoruskiej armii i rosyjska dezinformacja Ghostwriter 

Dodano: 24/11/2021

Kraj [Bezpieczeństwo Polski, ataki hakerskie, Rosja, Białoruś]

Za atakami na skrzynki e-mail i konta w mediach społecznościowych polskich polityków ma stać grupa hakerów powiązana z reżimem na Białorusi. Ukradzione dane są wykorzystywane w ramach operacji dezinformacyjnej prowadzonej przez Rosjan – wynika z ustaleń amerykańskiej firmy zajmującej się cyberbezpieczeństwem.

To największy cyberatak przeprowadzony dotychczas w Polsce. Według Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) i Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) na liście celów znalazło się ponad 4,3 tys. kont e-mail należących do polskich obywateli, z tego około 100 do polityków i urzędników państwowych. W ramach operacji wykradziono korespondencję m.in. z prywatnej skrzynki Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM). Treść jego e-maili jest publikowana od kilku miesięcy. Początkowo za pośrednictwem rosyjskiego komunikatora, obecnie na stronie „Poufna Rozmowa”. Przedstawiciele rządu Mateusza Morawieckiego – opierając się na informacjach

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze