Plan Timmermansa się chwieje. Kryzys energetyczny bezlitośnie zweryfikował utopijne cele

Dodano: 27/10/2021

KRAJ [POLITYKA, UE, ENERGETYKA]

Kryzys energetyczny wstrząsnął Europą. Ceny energii rosną, co wprost przekłada się na życie mieszkańców. Wszystko dzieje się w momencie, gdy Unia Europejska naciska na przyjęcie strategii „Fit for 55”, która drastycznie pogorszy sytuację i jeszcze bardziej podniesie koszty produkcji energii, transportu oraz produkcji towarów. 

W grudniu 2020 roku Rada Europejska zgodziła się na przeprowadzenie zielonej transformacji. Przywódcy europejscy zaaprobowali nowy wiążący cel zakładający ograniczenie do 2030 roku unijnych emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. w porównaniu z poziomem z roku 1990. To znacznie ambitniejszy cel niż uzgodniona w 2014 roku redukcja emisji do 2030 roku o co najmniej 40 procent. Przyciśnięta przez kryzys związany z koronawirusem Europa miała jednak nóż na gardle. Co więcej, decyzja przychodziła dość łatwo. Ceny energii były stabilne, gospodarka zastygła i mało kto zdawał sobie sprawę z nadciągającego kryzysu. Dodatkowo hasło o

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze