Różaniec do granic

Dodano: 13/10/2021

Felieton [Myśli nienowe]

7 października minęło 450 lat od zwycięstwa floty chrześcijańskiej pod Lepanto. Gdy ponad 200 galer, galeasów i galeonów płynęło, by bronić cypryjskiej Famagusty oblężonej przez pohańców z imperium osmańskiego, na statkach zaczęto się masowo modlić.

Większość we flocie Ligi Świętej stanowiły statki weneckie i hiszpańskie, ale były wśród nich także siły Genui, Sabaudii-Piemontu czy wreszcie Zakonu Maltańskiego. Do starcia doszło pod greckim Lepanto. Jednak co ważne, w historię bitwy, poza jej wymiarem czysto militarnym, wpisała się też sprawa zawierzenia losów wojny z muzułmanami opiece Matki Bożej. Na sztandarach widniał Chrystus i Madonna oraz słynne zdanie z wizji cesarza Konstantyna: „In hoc signo vinces” – „Pod tym znakiem zwyciężaj”. A wojsko płynące na galerach trwało na usilnej, długotrwałej modlitwie różańcowej. Całość w związku z tym ma wymiar także duchowy. I to dlatego najpierw Pius V zdecydował, by 7 października uczynić świętem Matki Bożej

     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze