Skutki transgresji w sztuce

Co gorsza, zobojętniali na zło chrześcijanie coraz rzadziej protestują przeciwko ewidentnym prowokacjom. Czasem głos zabierze jakiś biskup, grupa świeckich zbierze podpisy pod petycją protestującą przeciw obrażaniu ich uczuć. Jeśli skaże ich sąd, to będą mogli mówić o dużym szczęściu, bo dzięki temu, choć na chwilę – jak Doda – pokażą się w glorii męczenników. Ale to zdarza się rzadko. I dlatego obrażanie chrześcijan, profanowanie ważnych dla nich symboli czy bluźnierstwa przeciw Bogu przestały być dobrym materiałem artystycznym. Nie sposób – poza Polską – wyrobić sobie na nich nazwiska artysty prawdziwie niepokornego.

Atak na islam byłby, rzecz jasna, doskonałym narzędziem promocyjnym, ale – po pierwsze – wśród lewicy, która zdominowała dyskurs współczesnej sztuki, muzułmanie cieszą się jednak szczególnymi prawami, a ich obrażanie uchodzi za politycznie niepoprawne; a po drugie – takie zabawy są zwyczajnie niebezpieczne. Profanowanie ważnych dla muzułmanów symboli czy nawet łamanie w sztuce ich reguł moralnych wystawia „artystę” już nie na „pluszowe męczeństwo” kilku ostrych słów biskupa czy świeckich, ale na realne zagrożenie życia. Bluźniercy muszą się liczyć z tym, że ktoś wpadnie na pomysł, by zdemolować im pracownię, a nawet zabić. To wprawdzie podniosłoby cenę za dzieła sztuki, ale niewierzący w życie wieczne „artyści” wolą nie ryzykować ponad miarę. Islamu więc nie krytykują.

Mimo to coś krytykować muszą. Jeśli nie jest to islam ani chrześcijaństwo, to trzeba znaleźć inną świętość, którą – bez większego niż medialne ryzyka – można spokojnie atakować. Religią politycznej poprawności stał się Holokaust. Uderzenie więc w niego, w pamięć o ofiarach jest czymś, czego można się było spodziewać. I powoli zaczyna się to już dziać. Obóz koncentracyjny z klocków Lego, film z gołymi ludźmi bawiącymi się w berka w komorach gazowych – to wszystko już było. Teraz nadszedł czas na namalowanie obrazu popiołem z pieców krematoryjnych z Majdanka. „...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: