Mądrość, czujność i kot

Dodano: 29/09/2021

Felieton [Krótko i na temat]

Z redaktorem Targalskim nie byłem może tak mocno związany jak moi koledzy, którzy mieli okazję zetknąć się z nim wcześniej w codziennym, redakcyjnym czy uczelnianym życiu, jednak nasze losy splotły się kilka razy. 

Również w tym miejscu, gdzie znajduje się czytany przez Państwa felieton, i to w sensie dużo bardziej dosłownym, niż mogą się Państwo domyślać. Historia zaczyna się oczywiście trochę wcześniej. Jerzego Targalskiego, dotąd znanego mi z łamów i anten, osobiście poznałem gdzieś w połowie niezagrożonych jeszcze, jak się zdawało, rządów Platformy. Krzysztof Czabański wpadł wówczas na rewolucyjny pomysł powołania nieformalnego stowarzyszenia, w którym na równych prawach współpracowaliby przedstawiciele „nowych” i „starych” mediów, i stworzył Kongres Mediów Niezależnych. Ja zostałem zaproszony jako przedstawiciel prężnego wówczas środowiska blogerskiego, natomiast Targalski pojawiał się tam jako przedstawiciel Strefy Wolnego Słowa, pilnując czujnie, by

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze