To mógł być tylko trotyl

Jan Bokszczanin, prezes Korporacji Wschód Sp. z o.o. produkującej wysokiej klasy detektory, m.in. MO2M, wykrywające ślady materiałów wybuchowych, nie ma wątpliwości, że na wraku wykryto trotyl. Mimo iż prokuratura w opublikowanym oświadczeniu kategorycznie stwierdziła, że użyte w Smoleńsku przez biegłych detektory „nie są wystarczające do potwierdzenia bądź wykluczenia obecności materiałów wybuchowych na wraku Tu-154M 101”.

Jak podkreśla ekspert, urządzenie MO2M, które produkuje jego firma, a którym m.in. badano wrak w Smoleńsku, jest jednym z czterech takich urządzeń najwyższej jakości, działającym notabene na licencji... rosyjskiej. Używane jest do wykrywania materiałów
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: