Donaldzie - czytaj poezję, Władku – dorośnij (wreszcie)

Felieton [Widziane z Brukseli]

Czyżby Donald Tusk wyklinający macierzyństwo, aby podlizać się lewakom, nie znał słynnego stwierdzenia amerykańskiego poety szkockiego pochodzenia Williama Rossa Wallace’a, który już w XIX wieku pisał: „Te ręce, które kołyszą niemowlęta, są tymi rękoma, które rządzą światem”?

Normalny człowiek łapie się za głowę, gdy słyszy, jak politycy opozycji złorzeczą żołnierzom Wojska Polskiego pełniącym służbę dla Rzeczypospolitej na granicy z Białorusią. A ja na to mówię tak: kochani, bez emocji, już amerykański pisarz – też z XIX wieku jak Wallace – Josh Billings (prawdziwe nazwisko Henry Wheeler Shaw) pisał przecież: „Natura nie popełnia błędów: jeśli stworzyła głupców, to znaczy, że są potrzebni”. Gdy obserwuję cyrk polityczno-medialny po stronie opozycji w kontekście muzułmańskich imigrantów na polskiej granicy i ataki na nasze służby w związku z tym, tyleż obrzydliwe co irracjonalne, przypominają mi się słowa naszego kochanego Aleksandra hrabiego Fredry: „Nie

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze