Bezkarność lewackiego bandytyzmu

Terroryści na lewicowych salonach

Mimo że Battisti jest ścigany przez włoski wymiar sprawiedliwości od ponad 30 lat, do dziś nie tylko pozostaje całkowicie bezkarny, ale nawet cieszy się statusem pupila lewicowych salonów.

Zanim wyjechał do Brazylii, przez 20 lat żył przez nikogo nieniepokojony we Francji, wydając książki, udzielając wywiadów i wygłaszając odczyty na uniwersytetach. Przeciw jego ekstradycji wystąpiło 1,5 tys. intelektualistów z całego świata, zapewniając o jego niewinności i poczciwości. Nieoficjalnie w jego obronie interweniowała sama żona prezydenta Francji Carla Bruni. Wieść o tym, że Battisti nie zostanie wydany, natychmiast wywołała pochwały ze strony zachodnioeuropejskich salonów i bezsilny protest rodzin jego ofiar.

Przypadek ten wydawać się może szokujący. W rzeczywistości wcale nie jest odosobniony. W 2009 r. Carla Bruni osobiście wpłynęła na zablokowanie przez jej męża ekstradycji Mariny Petrelli, terrorystki Czerwonych Brygad, odpowiedzialnej za zabicie policjanta i zamieszanej w najgłośniejszą zbrodnię lewackich terrorystów lat 60. i 70., morderstwo włoskiego premiera Aldo Moro. Wielu byłych członków komunistycznych bojówek przez dziesięciolecia unikało odpowiedzialności dzięki oficjalnej polityce rządu francuskiego.

We Francji ukrywał się też Ira Einhorn, przez lata jedna z ikon amerykańskiej rewolucji kontrkulturowej 1968 r., guru pacyfistów i ekologów. W 1977 r. aresztowany w USA za brutalne morderstwo swojej kochanki, mimo ewidentnych dowodów zbrodni wyszedł z aresztu tymczasowego za niewielką kaucją i natychmiast uciekł do Europy.

Wystarczyło, że oskarżył o popełniony przez siebie mord CIA i stwierdził, że w znienawidzonej Ameryce nie będzie miał sprawiedliwego procesu, by znaleźć się pod parasolem ochronnym europejskich salonów. I przez 25 lat unikać sprawiedliwości. Pewność siebie dawnych zbrodniarzy jest tak wielka, że przywódca Czerwonych Brygad...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: