Gliniany kolos

Felieton [Myśli nienowe]

Ręce opadają. Wszystkie kolejne informacje o działaniach Amerykanów w Afganistanie jedynie pogłębiają przerażenie tych wszystkich ludzi, którzy uważali Stany Zjednoczone za potężnego „policjanta” światowego. 

Ten wizerunek, budowany od dziesięcioleci, właśnie się rozpada, a kolos okazuje się stać na glinianych nogach. Bowiem wszystkie te błędy, wpadki, ta porażająca w skutkach ucieczka z Afganistanu – strata uzbrojenia wartego 85 mld dolarów (Afganistan ma go teraz więcej niż 80 procent krajów na świecie), pozostawienie baz wojskowych, samolotów, dronów, karabinów, pojazdów w rękach państwa, które stanie się natychmiast jedną wielką bazą agresywnego islamu i terroryzmu – to porażka nie tylko cywilnej administracji Joego Bidena, ale także generalicji i dowództwa wojskowego. Oto okazuje się, że amerykański wywiad na terenie Afganistanu praktycznie przestał istnieć – rozpadł się, rozpłynął. Jankesi utracili możliwość działań wywiadowczych, a to znowu oznacza,

     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze