Wysadzanie w powietrze

Felieton [Myśli nienowe]

Już za kilkanaście dni będzie równa rocznica ataku na World Trade Center. September Eleven, 11 września – to data, którą każdy Amerykanin nosi w sercu do tego stopnia, że cyfry 9/11 funkcjonują praktycznie jak logo, są związane z pamięcią o ofiarach i barbarzyńskim ataku muzułmańskich zamachowców na Stany Zjednoczone. 

Teraz „jedenastka” znowu się powtarza, równe dwie dekady po, jednak w innej konfiguracji i sensie – tak jak 11 września upadły obie wieże w Nowym Jorku, tak w 11 dni upadła władza amerykańska w Afganistanie. Jestem daleki od wyznawania numerologii i kojarzenia tego typu powiązań, jednak już za chwilę i to stanie się częścią mitu powielanego przez muzułmanów, którzy w cyfrach będą widzieli wolę sił wyższych. Ale będzie też dużo gorzej, obserwujemy jedynie początek niedobrych, budzących grozę wydarzeń. Bo w ręce talibów dostał się wart kilkadziesiąt miliardów dolarów amerykański sprzęt wojskowy – od karabinów po drony i helikoptery. Ulicami

     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze