Mobbing w sądach jest zamiatany pod dywan. Szykany wobec pracowników sądów

FOT. FILIP BŁAŻEJOWSKI/GAZETA POLSKA
FOT. FILIP BŁAŻEJOWSKI/GAZETA POLSKA

Kraj [Wywiad]

Mobbing w sądach stał się ogromnym problemem, który narastał przez lata. Podobnie jak brak reakcji na naganne zachowania sędziów, prezesów, dyrektorów czy innych urzędników. – Chodzi o to, aby w sądach nie kształtowano pewnych postaw, niczym w rodzinach patologicznych – tłumaczy Justyna Przybylska, przewodnicząca związku zawodowego zrzeszającego pracowników sądowych Ad Rem, w rozmowie z Grzegorzem Brońskim. 

W wielu sądach na terenie Polski trwa protest pracowników, a na wrzesień zapowiedziana jest akcja „Ruszamy na Warszawę”. Co się dzieje w sądach?

Kluczowe problemy są dwa. Przede wszystkim próba ponownego zamrożenia naszych płac. Biorąc pod uwagę inflację oraz zapowiedź, że pensja minimalna będzie wynosiła ponad 3 tysiące złotych, to pracownicy sądów – pomimo wywalczenia podwyżek, które były waloryzacją za osiem lat zamrożenia płac – znowu będą zarabiać w okolicach najniższej krajowej. Stawia się przed nami coraz wyższe wymagania

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze