Nie potrzebuję prowokacji ani profanacji. Najlepszy sopran we Włoszech

KULTURA [Wywiad]

Negliż w operze to profanacja. A prowokacja nie ma nic wspólnego z operą, bo opera to piękno. Dobrze czuję się we Włoszech, bo tam jesteśmy wierni kompozytorowi i autorowi libretta i ta wierność jest najważniejsza – opowiada śpiewaczka operowa Dominika Zamara. Rozmawia Sylwia Krasnodębska 

Jak nauczyć się trzystu stron tekstu w obcym języku w dwa tygodnie? 

Dobre pytanie (śmiech). Czasem kiedy podchodzę do nauki nowych oper, to myślę sobie, że tym razem nie dam rady. A potem zaczynam recytować, pracować nad linią melodyczną, w końcu śpiewać i co najważniejsze – wchodzić w postać. I gdy poczuję swoją bohaterkę, to już tekst zaczyna automatycznie zapisywać się w głowie. Czasem krócej niż w dwa tygodnie. Duże znaczenie ma skupienie się na rytmice rozpisanej w partyturze. Sama nie wiem, jak to się dzieje i bywam zaskoczona efektem. Nasz umysł bywa naprawdę niezwykły, a przecież wykorzystujemy tylko jego część.

Może opera

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze