Wycieczka na granicę kosmosu. Nieziemski wyścig nabiera tempa 

TECHNIKA [TURYSTYKA PRZYSZŁOŚCI]

Spojrzeć na naszą planetę z góry, a do tego poczuć stan nieważkości – iluż z nas śni o takim przeżyciu… Marzenie to spełnił ostatnio założyciel grupy Virgin Galactic Richard Branson, a kilka dni po nim twórca Amazona – Jeff Bezos. Obaj dotarli na granicę ziemskiej atmosfery i kosmosu, jednak za pomocą różnych pojazdów. Zapowiada się rewolucja w kosmicznej turystyce.

Przemysł kosmiczny kwitnie w najlepsze, a potwierdzeniem tej tezy są dwa niezwykłe wydarzenia, które miały miejsce w kończącym się właśnie miesiącu.

11 lipca miliarder Richard Branson (właściciel koncernu Virgin Galactic) symbolicznie wygrał pewien etap galaktycznego wyścigu, gdyż na pokładzie statku VSS Unity dotarł do granicy między atmosferą ziemską i kosmosem. Cała akcja wyglądał jak z filmu science-fiction. Specjalna maszyna, skonstruowana z dwóch połączonych samolotów, najpierw wyniosła pojazd z Bransonem i kilkoma innymi szczęśliwcami na wysokość 13 kilometrów nad Ziemię. Tam

     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze