Duch Liturgii

Felieton [Myśli nienowe]

Papież Franciszek w Motu proprio utrudnił możliwość sprawowania mszy świętej w rycie łacińskim, przedsoborowym, zwanym rytem trydenckim. Obecnie biskupi w swoich diecezjach mają wydawać decyzje, gdzie konkretnie takie msze mogą się odbywać. To ruch odwrotny do tego, który lata temu wykonał papież Benedykt XVI. Obaj zresztą – i wtedy, i teraz – mówili że kierują się ideą jednoczenia Kościoła. 

Ratzinger uważał, że właśnie przez ułatwienia sprawowania mszy w takim rycie powstawać będą mniejsze napięcia „rozłamowe”, Franciszek, jak widać, twierdzi inaczej. Sam jestem admiratorem mszy trydenckiej, przez wiele lat w niej uczestniczyłem, ale z drugiej strony doceniam wszystkie walory rytu soborowego. Notabene to wcale nie było tak, iż Sobór Watykański II „zakazał” dawnej mszy łacińskiej – raczej wprowadził nowy ryt jako równoległy i ten drugi dopiero wyparł z czasem stary, przez kolejne decyzje. Odkrywałem dawną mszę łacińską, idąc za nauką Ratzingera – jeszcze

     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze