Lasy po europejsku

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Unia Europejska zaprezentowała swoją strategię na rzecz ochrony bioróżnorodności. Poza propagandowymi hasłami sprowadzającymi się do zasadzenia 3 mld drzew znalazło się tam mnóstwo zmian, które stricte dotykają polskiego interesu.

Jedną z nich jest dopuszczenie do zarządzania lasami organizacji pozarządowych. Nijak nie mogę zrozumieć, w jaki sposób zaangażowanie to ma pomóc w ochronie klimatu w Europie. Akurat Polska jest krajem, który ma same złe doświadczenia z tego typu aktywnością. Jeśli ktoś nie wierzy, niech pojedzie do Puszczy Białowieskiej, gdzie realizacja postulatów NGO-sów i tzw. świata nauki doprowadziło do tego, że gnije kilka tysięcy hektarów lasów. Jeśli kogoś ten przykład nie przekonuje, to mogę podać inny, dotyczący ochrony żubra. Przez ostatnią dekadę aktywiści sprzeciwiali się odstrzałowi słabych i chorych osobników. Efekt jest taki, że bieszczadzkim żubrom grozi zagłada z uwagi na groźną chorobę nazwaną telazjozą. I tak jest w każdej

     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze