Kto odwiedzi Loreto? Z wizytą w Domu

Dodano: 21/07/2021 - Nr 29 z 21 lipca 2021

Podróże [Włochy]

Ten domek to fenomen. To miejsce to fenomen. Ta historia to fenomen. Historia dziejów, w których niezwykłość przeplata się z codziennością. Sprawy boskie ze sprawami ludzkimi. Gdzie słowo „cud” odmieniane jest przez wszystkie przypadki.

Marche. Wschodni region centralnych Włoch. Cztery kilometry w linii prostej od adriatyckiego wybrzeża. Malownicza kraina suchych łąk i pastwisk. Suchych zwłaszcza teraz, gdy jest lato. Gdy jedynym dźwiękiem są odgrywające swoje wieczorne koncerty cykady. Także kraina pagórków. Nie za wysokich, ale dobrze widocznych. Gęsto usianych. Ze średniowiecznymi miasteczkami warownymi na wzgórzach. Oto jedno z nich: Loreto. 

W odróżnieniu od pozostałych miasteczek – bezimiennych na turystycznej mapie Italii – to akurat jest dość tłumnie odwiedzane. Z licznymi pielgrzymami gromadzącymi się w kilkusetmetrowych kolejkach oczekujących na wejście do wewnątrz. Do Świętego Domku ulokowanego w środku centralnej świątyni. Pokrytego

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze