Siedem lat Tuska

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Siedem lat to szmat czasu. Tak długo ma się nieszczęście, jeśli zbije się lustro. Ponoć siedem lat to okres, w którym w organizmie ludzkim zmienia się każda komórka. Okazuje się jednak, że w polityce to tylko mgnienie oka. 

Mimo że Donalda Tuska nie było w Polsce przez siedem lat, to jakoś społeczeństwo nadal pamięta o tym, jak marnym był premierem. Według większości sondaży Polacy raczej nie chcieli jego powrotu. O ile jednak statystycznym Kowalskim nie ma się co dziwić, to jednak samemu królowi Europy dziwić się już można. Mimo siedmiu lat na salonach Europy jego pierwsze wystąpienie nadal jest osadzone w dziecinnej logice wojny w piaskownicy. Tusk prezentuje się jako przedstawiciel sił dobra, które rzucają wyzwanie siłom zła w postaci – oczywiście – polityków Prawa i Sprawiedliwości. Pytany o pomysły i program, po siedmiu latach nieobecności i wielomiesięcznych przygotowaniach, mówi, że jeszcze przyjdzie na nie czas. Nic tak jak to nie pokazuje, że

     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze