Granice bezczelności i reparacje

Dodano: 07/07/2021 - Nr 27 z 7 lipca 2021

Felieton [Jedziemy]

Polskę odwiedził w ubiegłym tygodniu szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas. Wśród rozmów poza tematami współpracy gospodarczej, która rozwija się dynamicznie i z korzyścią dla obu państw, podnoszone były też kwestie sporne.

W trakcie konferencji prasowej szefów polskiej i niemieckiej dyplomacji zapytano o sprawę reparacji. Szef niemieckiego MSZ powiedział, że dla Niemiec ta kwestia jest prawnie i politycznie zamknięta, ale dodał coś jeszcze. Że jest ona zamknięta „ponad 70 lat po zakończeniu II wojny światowej i 25 lat po podpisaniu traktatu 2+4”. Wspomnienie przez niemieckiego dyplomatę tego traktatu jest dużo ważniejszym komunikatem, niż mogłoby się wydawać. Formalnie nie ma on nic wspólnego z niemieckimi odszkodowaniami za II wojnę światową. Te względem Polski negocjowali wówczas Sowieci i Polska realnie tych reparacji nie zobaczyła. Rejestry dóbr, które rzekomo miały być odszkodowaniem za niemiecko-rosyjską napaść na Polskę w 1939 roku, mogą budzić

     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze