Elity

Felieton [Wróg ludu]

Każde społeczeństwo potrzebuje elit, swoistych liderów opinii, kultury, biznesu czy polityki. Jeżeli sami nie zarządzają społecznościami, mają zasadniczy wpływ na władzę, kształtują też otaczających ich ludzi. Członkowie elity, choć wyróżniają się z ogółu, mają w sobie pewien demokratyczny pierwiastek, bo muszą mieć uznanie zwykłych ludzi. Tak rozwijały się elity rzymskie i greckie. Większy dostęp do zdobyczy nauki, dóbr materialnych oraz nierzadko pewien rys społecznikostwa pozwalał na zdobycie zaufania i rozumne doradzanie swoim ziomkom. Wejście do świata elit łączyło się i łączy też z wieloma przywilejami. Stąd zjawisko kastowości – elity nie chciały dopuszczać do zdobytych dóbr osób spoza swojego kręgu albo miały skłonność do pasożytnictwa, czyli czerpania dóbr kosztem wszystkich pozostałych bez chęci tworzenia jakiejkolwiek wartości dodanej. 

Polskie elity tak jak większość europejskich kształtowane były przez stan rycerski, stąd skłonność do

     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze