Nie, wyborów nie będzie

Dodano: 30/06/2021 - Nr 26 z 30 czerwca 2021

Publicystyka [Płonne nadzieje opozycji]

Biedna opozycja i biedni jej pracownicy medialni. Co chwila zrywają się ich serca do bicia w przyspieszonym tempie z nadzieją rychłego upadku rządu.

To znaczy bardziej na to liczą niewiele rozumiejący z mechanizmów politycznych komentatorzy polityczni i różnej maści telewizyjni eksperci niż posłowie opozycji, którzy przede wszystkim chcą mieć jednak pewność miejsca pracy, najlepiej do końca kadencji. A w każdym razie przerwania jej jak najpóźniej – na pewno jeszcze nie teraz, gdy znaczna część z nich jeszcze nie wyszła z długów i nie podreperowała budżetów po ostatnich wyborach. Z najzwyklejszego, życiowego punktu widzenia na wcześniejsze wybory jest po prostu za wcześnie. Katastrofą okazałyby się one dla znacznej części posłów opozycji także w wymiarze planów bardziej dalekosiężnych niż najbliższe dwa lata. Mniej więcej połowa obecnych posłów KO raczej na pewno nie wejdzie do następnego sejmu – zjazd poparcia dla PO, która dziś może liczyć maksymalnie na

     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze