Rosyjska prowokacja u wybrzeży Krymu. Jak okręt Jej Królewskiej Mości ośmieszył Rosjan

Dodano: 30/06/2021 - Nr 26 z 30 czerwca 2021

ŚWIAT [Wielka Brytania, Rosja, incydent na Morzu Czarnym]

Głębsza analiza incydentu u wybrzeża Krymu nie pozostawia wątpliwości. Brytyjczycy osiągnęli swój cel, zaś rosyjska prowokacja zakończyła się fiaskiem. Stąd tak gwałtowna reakcja dyplomatyczna Moskwy, która została ośmieszona.

23 czerwca brytyjski niszczyciel HMS „Defender” płynął z ukraińskiej Odessy do Gruzji, czyli drugiego czarnomorskiego kraju aspirującego do NATO. Opływając krymski przylądek Fiolent, niedaleko Sewastopola (głównej bazy Floty Czarnomorskiej), jednostka ścięła łuk, skracając drogę, i znalazła się w przybrzeżnej strefie terytorialnej Krymu. Takie działanie znane jest w międzynarodowym prawie morskim jako „niewinne przejście” (konwencja z 1982 roku). Za niszczycielem puściły się w pogoń dwie łodzie patrolowe Straży Granicznej FSB. Zdaniem władz rosyjskich i dziennikarzy brytyjskich obecnych na pokładzie „Defendera”, jedna z jednostek rosyjskich otworzyła ogień ostrzegawczy. Moskwa twierdzi też, że bombowiec Su-24M zrzucił cztery

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze