Tęczowa woda

Felieton [Myśli nienowe]

Burmistrz Mediolanu Beppe Sala pokazał się ostatnio z zegarkiem. Ładnym. Tęczowym. Podkreślił w ten sposób, iż zarówno on, jak i zarządzana przez niego lombardzka stolica mody są ostoją tolerancji i biorą udział w miesiącu Gay Pride 2021. 

Wcześniej ten sam burmistrz fotografował się na czerwonym fotelu, pokazując skarpety w kolorach tęczy LGBT. Jedna sprawa to generalne poczucie zażenowania, które się odczuwa, patrząc na takie fotki, inna – że to kolejne objawy postępującej ciągle choroby współczesnego świata poddawanego operacji na świadomości – poprzez brutalną lobotomię społeczną i wciskanie ludziom do mózgów podobnych obrazków. Czerwiec to zalew takich akcji na całym świecie. A to Netflix wywiesi billboardy, a to znowu ambasada amerykańska w Warszawie wyskoczy z jakimś tweetem, w którym Polskę porówna z Iranem – że tak to niby traktujemy gejów. Niczym najgorsze reżimy. O słynnym wywiadzie Tokarczuk dla „Corriere della Sera” nie wspomnę. Ale to, co

     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze