Koniec hegemonii Platformy w opozycji. Borys Budka ciągnie swoją formację na dno

FOT. ALEKSIEJ WITWICKI/GAZETA POLSKA
FOT. ALEKSIEJ WITWICKI/GAZETA POLSKA

KRAJ [PO, PSL, HOŁOWNIA] 

Platforma Obywatelska pogrąża się w największym politycznym kryzysie w historii. Z partii kierowanej przez Borysa Budkę są relegowani lub sami odchodzą kolejni posłowie. Mimo to liderzy formacji starają się robić dobrą minę do złej gry. – Wydaje się, że czas hegemonii PO się skończył – mówi nam prof. Bartłomiej Biskup z Uniwersytetu Warszawskiego. 

„Dziś mogę odpowiedzieć przytoczeniem znanego mema, w którym zwracam się do nieba, mówiąc: »Panie, prosiłem o głupią opozycję, ale przesadziłeś«. Dużo w tym żarcie jest prawdy” – tak na pytanie o opozycję odpowiedział w tygodniku „Sieci” Jarosław Kaczyński. Prezes PiS-u jednoznacznie daje do zrozumienia, że głównym problemem PO jest dzisiaj słabe kierownictwo partii. Patrząc na ostatnie, trudno się z tym nie zgodzić. 

Ranne zwierzę

Pozycja Borysa Budki nigdy nie była tak słaba jak w ostatnich tygodniach. Po fatalnym rozegraniu kwestii Funduszu Odbudowy w partii widocznie tąpnęło w

     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze