Katownia dla Orląt. Ubeckie metody reedukacji młodych

Historia [Zbrodnie PRL-u]

Obóz dla młodych w Jaworznie oficjalnie miał służyć reedukacji i kształceniu. W istocie była to katownia dla Orląt. „Popatrzcie na słoneczko, bo niektórzy z was po raz ostatni je widzą” – tak Salomon Morel, komendant obozu, witał swoich „podopiecznych”. Wkrótce stało się jasne, że nie żartował.

W 1950 roku Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego zadecydowało o utworzeniu na terenie filii Auschwitz w Jaworznie eksperymentalnego obozu dla więźniów sumienia, którzy nie mieli ukończonych 21 lat. Najmłodsi, zaledwie piętnastolatkowie, szczególnie mocno odczuwali grozę, w jakiej przyszło im wegetować, bo przecież trudno nazwać to życiem. 

Pozory reedukacji

Pomysł, by przez nachalną propagandę i niewolniczą pracę nawracać na komunizm, narodził się w głowie Antoniego Makarenki, sowieckiego niby-pedagoga. W swojej sztandarowej powieści pt. „Poemat pedagogiczny” starał się udowodnić, że trzeba młodych tak długo przekonywać o wyższości

     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze