Szansa

Felieton [Wróg ludu]

Polska nie wymagała planu odbudowy. Potrzebowała wielkiego programu rozwoju. Taki projekt właśnie dostała. Przeszliśmy niemal suchą stopą przez kryzys wywołany pandemią. Nie zwiększyły się obszary biedy, bezrobocie wręcz spadło i jest najniższe w UE. 

Najważniejsze jest to, że gospodarka wraca do trwającego cztery lata szybkiego tempa wzrostu. Nasza sytuacja jest kompletnie inna niż znacznej części krajów Unii, szczególnie tych, które są zależne od turystyki. To nie zmienia faktu, że do średniej unijnej, mimo kurczącego się dystansu, mamy jednak jeszcze sporo do nadrobienia. Pandemia paradoksalnie dała nam szansę, by ten dystans błyskawicznie zniwelować. Po pierwsze, dużo głębszy kryzys w krajach UE statystycznie skraca tę drogę. Ważniejsze jednak, że pieniądze przeznaczone na odbudowę gospodarek posłużą jako silny impuls rozwojowy. Ważne, by tego nie zmarnować. Największym zagrożeniem jest przede wszystkim brak jedności w obozie władzy. Kłótnie i

     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze