Lewackie koszmarki w miejsce bajek. Dokąd zmierza „culture cancel”?

Kultura [FILM]

Lewacki protest przeciwko pocałunkowi śpiącej królewny jest i śmieszny, i straszny. Ingerencje ideologiczne w przekaz dla dzieci i młodzieży trudno bowiem nazwać inaczej niż gwałtem na ich wrażliwości.

„Napaść seksualna”, „przemoc seksualna” – w takich słowach feministki wypowiedziały się o słynnym pocałunku księcia w bajce Disneya „Królewna Śnieżka”. „Trudno zrozumieć, dlaczego Disneyland w 2021 r. zdecydował się dodać scenę z tak staromodnymi pomysłami na to, co mężczyzna może robić kobiecie” – napisały Julie Tremaine i Katie Dowd, dziennikarki „San Francisco Gate”. 

Gdy Disneyland w Kalifornii ponownie otworzył się na zwiedzających, wśród atrakcji zaprezentowano odświeżoną wersję kolejki opartej na motywach „Królewny Śnieżki”. Przejażdżka kończy się pokazaniem słynnej sceny, kiedy książę całuje śpiącą Śnieżkę. Według krytyków, to przecież „pocałunek bez zgody”, przejawiający „seksualną przemoc”. „I jak tu się nie zgodzić z feministko-

     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze