Amerykański bluzg

Dodano: 13/11/2012 - Nr 46 z 14 listopada 2012

Jego atak na poszukiwanie prawdy o Smoleńsku przypomniał mi rozmowę Mariana Hemara z pewnym brytyjskim politykiem. „Katyń to musi być robota hitlerowców” − oznajmił ów polityk. Hemar zaczął na to wyliczać dowody i fakty, co poddany królowej uciął nieznoszącym sprzeciwu gestem i mocno powiedział: „Czy wy, Polacy, nigdy nic nie rozumiecie? Katyń to MUSI być robota hitlerowców. Inaczej cała polityka rządu Jej Królewskiej Mości ległaby w gruzach”. Otóż to. Dla Brzezińskiego i każdego innego amerykańskiego analityka tragedia w Smoleńsku musi być, na ten moment, winą polskich pilotów, i nie ma znaczenia, jakie są fakty − ważne, jaki jest interes USA. Jako Amerykanin, bez względu na swoje pochodzenie, musi Brzeziński patrzeć na Polskę jako na całość, bez odróżniania, kto za co odpowiada. W takiej optyce sprawa prezentuje się tak: byliście, Polacy, na tyle głupi, że wpakowaliście prezydenta, całą generalicję, licznych szefów centralnych urzędów i wybitnych obywateli do starego ruskiego
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze