Hannibal na tęczowym słoniu

Felieton [Myśli nienowe]

Śmiem twierdzić, że wojna dotycząca kwestii związanych z szeroko rozumianymi „prawami homoseksualistów” dopiero przed nami. We Włoszech w tej chwili trwa gorąca dyskusja na temat tzw. prawa Zan (od nazwiska posła Alessandro Zana z Partii Demokratycznej, który prezentował w parlamencie projekt zmian prawa) – rozszerzającego artykuły we włoskim kodeksie karnym dotyczące dyskryminacji rasowej, etnicznej i religijnej o kwestie „orientacji seksualnej”.

Oznacza to ni mniej, ni więcej, że za obrażanie gejów czy lesbijek będzie teraz można w Italii surowo karać– albo potwornie wysokimi grzywnami (do 6 tys. euro!), albo więzieniem nawet do roku. W wypadku przemocy fizycznej kara może wynieść do 4 lat – tu akurat każdy zgodzi się, iż przemoc powinna być karana. Ale z drugiej strony – jak mówią konstytucjonaliści włoscy – rozszerzenie o „orientację seksualną” jest niepotrzebne, gdyż konstytucja włoska (jak i każda w Europie, notabene polska też) gwarantuje przecież

     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze