Czesi potrafią

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Opcja rosyjska w Polsce odetchnęła z ulgą. Umiłowana Rosja na czas zmobilizowała wojsko i nie ulękła się Ukrainy, która chciała ją podstępnie zaatakować na rozkaz zdradzieckich imperialistów. 

Stanisław Dobrotliwy nawet ma satysfakcję, że Stany Zjednoczone napuściły Ukrainę na Rosję, a później wojsk ze wsparciem nie wysłały. Jackowski już wcześniej uspokajał, że „strona rosyjska będzie robiła wszystko, by nie dać się sprowokować”, gdyż dla Rosji najważniejszy jest pokój i szczęście ludzkości. Rosja oczywiście tylko „ostrzega kogoś, kto chce coś zrobić”, stąd jej „ruchy są bardziej asekuracyjne”. Teraz czekam na jednogłośne potępienie Czechów za bezprzykładny atak na Rosję, oczywiście na rozkaz USA. Za nieliczenie się z realiami i wystawianie świata na ryzyko wojny, bo przecież Moskwa musi się bronić przed tak okrutnym przeciwnikiem. Przypominam sobie, jak po Smoleńsku, gdzie zginęło 96 osób, a nie dwie jak w Czechach, gdy GRU wysadziło skład broni, Polacy z

     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze