Ostrożnie z chimerami

Felieton [Walka o dusze]

Małpio-ludzkie chimery to już nie koszmar, lecz rzeczywistość. Naukowcy z Chin i Stanów Zjednoczonych wstrzyknęli ludzkie komórki macierzyste do embrionów naczelnych i hodowali embrionalne chimery przez dwadzieścia dni. 

Powód? Jak zapewniają uczeni, chodzi tylko o to, by dać sobie szansę wglądu w biologię rozwoju, a także przetestować nowe możliwości dla transplantologii czy opracowania leków. „Ponieważ nie jesteśmy w stanie przeprowadzić pewnych typów eksperymentów na ludziach, ważne jest, abyśmy dysponowali lepszymi modelami, aby dokładniej badać i rozumieć ludzką biologię” – podkreśla Juan Carlos Izpisua Belmonte z Salk Institute w Kalifornii. Większość z dwustu małpich zarodków, do których wprowadzono ludzkie komórki macierzyste, obumarła w ciągu kilkunastu dni, a okres dwudziestu dni przetrwały jedynie trzy. W niczym nie zmienia to jednak faktu, że tego rodzaju badania budzą poważne wątpliwości moralne. I to nie tylko wśród ludzi wierzących, dla

     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze