Rocznica konserwatywnej Konstytucji

Felieton [Myśli nienowe]

Okrągła rocznica Konstytucji 3 maja to powód do radości, dumy i świętowania. Świętują czasem i ci, którzy nie do końca sobie zdają sprawę z tego, iż ta pierwsza na kontynencie europejskim ustawa zasadnicza regulująca ustrój państwa była z jednej strony aktem nowoczesnej próby ratowania kraju, a z drugiej miała w sobie wiele elementów konserwatywnych: likwidowała liberum veto czy też elekcyjny system wyboru króla, proponując w zamian stabilne oparcie na dynastycznej ciągłości władzy. 

Wolna elekcja pokazała przecież, że pod fasadą wolnościową kryje się pułapka – można było wpływać na „obsadę” tronu w Rzeczypospolitej i w ten sposób de facto pozbawiać Polskę suwerenności. W tej mierze, jak również choćby w kwestii religii katolickiej, Konstytucja była zatem konserwatywna, łączyła chęć naprawy kraju z oparciem na solidnych fundamentach, wartościach, myślach o budowaniu siły państwa, jego finansach i wojsku. Innymi słowy, podstawowym celem Konstytucji było

     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze