Małe interesy zamiast arcyważnych spraw

Felieton [Okoniem]

Kilka tygodni temu w rozmowie z „Gazetą Polską” premier Jarosław Kaczyński bardzo jednoznacznie ocenił postawę Solidarnej Polski w sprawie tzw. Funduszu Odbudowy. W jego opinii niezgoda na ratyfikację wynika z chęci podkreślenia własnej odrębności politycznej, a nie z rzetelnej oceny sprawy. 

Prezes Prawa i Sprawiedliwości mówił, iż postrzega decyzję partii ministra sprawiedliwości jako nieliczącą się z interesem Polski, a jedynie swoim własnym. Kilka dni temu w mediach pojawiła się z kolei informacja, iż ugrupowanie Jarosława Gowina stawia PiS dwa warunki: wyrzucenie z rządu byłych polityków tego ugrupowania i przegłosowanie ustawy, która dawałaby koalicjantom Prawa i Sprawiedliwości pieniądze z budżetu. Rozumiem ambicje Zbigniewa Ziobry i jego kolegów, po ludzku rozumiem również niechęć wicepremiera Gowina do dawnych współpracowników, którzy w jego ocenie go zdradzili. Jednak Zjednoczona Prawica miała być nową jakością w polskiej polityce. Jej celem było

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze