Aborcja była narzędziem mężczyzn, a nie kobiet. Film o kulisach legalizacji aborcji w USA

KULTURA [WYWIAD]

Feministki walczyły o równe płace i podstawowe prawa, w tym prawa do głosowania. Tak definiowano prawa kobiet. O aborcji nie było mowy. Tymczasem, jak pokazuje nasz film, aborcja była narzędziem wykorzystywanym przez mężczyzn do robienia wielkiego biznesu – mówi Nick Loeb, reżyser i aktor w filmie „Wyrok na niewinnych. Sprawa Reo v. Wade”. Rozmawia Sylwia Krasnodębska 

Jest Pan reżyserem i aktorem w filmie „Wyrok na niewinnych”. To opowieść o jednej z najgłośniejszych batalii sądowych w dziejach Ameryki, która 50 lat temu zdecydowała o legalizacji aborcji w USA. Pokazanych jest tu szereg manipulacji, nadużyć i kłamstw wokół aborcji, które wpłynęły na werdykt sędziów. To było pół wieku temu. Co chce Pan dziś zmienić swoim filmem? 

Oczywiście wierzę, że ten film coś zmieni w powszechnej świadomości. Moim celem było, aby prawda wyszła na jaw i aby po prostu zmieniła serca i umysły. Bardzo bym chciał, aby ludzie zrozumieli, że życie

     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze