Kosmiczny prąd bez kabli. Energia słoneczna zebrana na orbicie okołoziemskiej

TECHNIKA [PRZYSZŁOŚĆ OZE]

W maju ubiegłego roku armia USA wypuściła na orbitę okołoziemską tajemniczy, bezzałogowy miniwahadłowiec zbudowany przez firmę Boeing. Kilka dni temu na jaw wyszły informacje, że prowadzi on testy zupełnie nowej kosmicznej technologii, która umożliwia gromadzenie energii słonecznej na dużej wysokości, a następnie przesyła ją bezprzewodowo na Ziemię.

Zapaleńcom śledzącym newsy dotyczące rozwoju przemysłu kosmicznego od kilkunastu miesięcy sen z powiek spędza tajemniczy szyfr „X-37B”. Jest to nazwa bezzałogowego miniwahadłowca zbudowanego przez firmę Boeing dla armii Stanów Zjednoczonych. Jego głównym celem jest wykonywanie na orbicie okołoziemskiej testów najnowszych technologii, o których dotychczas mogliśmy usłyszeć tylko w filmach science-fiction. Niestety, większość eksperymentów jest ściśle tajna, gdyż chodzi o kwestie wojskowe. Jednak ostatnio uchylono rąbka tajemnicy. Okazało się, że jednym z zadań X-37B, który 17 maja 2020 roku wystartował z Centrum

     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze