Więzień tak polityczny jak sąd bezstronny

Felieton [Jedziemy]

Decyzja sędzi Agnieszki Domańskiej o nieprzedłużeniu aresztu Sławomira Nowaka wykracza daleko poza zagadnienie o charakterze prawnym. 

Sędzia zwolniła Nowaka z aresztu, a sąd w swoim komunikacie do mediów uznał, że choć istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów przez byłego ministra w rządach Donalda Tuska, to jednak względem niego zastosować można środki zabezpieczające o charakterze wolnościowym. 

Czy pani sędzia tego chce, czy nie, ta decyzja ma charakter polityczny. I to nie dlatego, że podsądny, do spółki ze swoim wieloletnim protektorem Donaldem Tuskiem, twierdzą, że Nowak to rzekomo szykanowany opozycjonista i niczym Bronisław Komorowski 40 lat temu jest „więźniem politycznym”. Jak dowiedzieliśmy się w dniu, kiedy Nowak opuścił areszt, sędzia, która zwolniła go z tego przykrego obowiązku, jest członkiem sędziowskiego stowarzyszenia Iustitia. Stowarzyszenie to zrzeszające znaczącą część polskiego środowiska sędziowskiego

     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze