Unijny greenwashing

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Unia Europejska od lat forsuje swoje zielone wizje na temat rozwoju kontynentu. Urzędnicy zafiksowali się na planie doprowadzenia do tego, aby w 2050 roku być pierwszym kontynentem na świecie neutralnym klimatycznie. 

To oczywiście ambitne wyzwanie, nie mogę się jednak powstrzymać od myśli, że to również całkowicie nierealny plan. Nie mogę się też pozbyć wrażenia, że to całkowicie bez sensu i trochę przypomina mi moje sprzątanie, gdy za chwilę mają wpaść goście. Zwykle wtedy wrzucam wszystkie ubrania, które leżą na wierzchu, do szafy. A potem kończy się wielogodzinnym układaniem i wyciąganiem wszystkich rzeczy. UE trochę działa na podobnych zasadach. Będzie więc ograniczać produkcję stali czy żywności na swoim terenie, ale za to chętnie sprowadzi wszystko, co jej potrzebne, z zagranicy. Finalnie więc będzie produkować te wszystkie przedmioty w miejscach, gdzie żadnych norm się nie przestrzega. Stanie się więc tak jak z moim bałaganem przeniesionym do szafy

     
61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze