Wisząca strzelba Hitchcocka czyli o pożytkach z publikacji „Rzeczpospolitej”

Dodano: 07/11/2012 - Nr 45 z 7 listopada 2012

Pewne staje się niepewne Ten sam dzień, dochodzi godz. 14. Prokuratura ogłasza to, co wiele mediów nazwało dementi. W istocie słowo „dementi” pasuje tylko do pierwszych zdań prokuratora Ireneusza Szeląga. Jego uzasadnienie jest tak naprawdę przyznaniem, że „Rzeczpospolita” mogła napisać prawdę i że prokuratorzy uzyskali materiał, który może potwierdzać obecność na pokładzie samolotu materiałów wybuchowych. W czasie tej samej konferencji dowiadujemy się jeszcze dwóch bulwersujących rzeczy. Po pierwsze, ów materiał nie jest teraz badany w Polsce, ale musiał pozostać w Rosji, tam będzie analizowany i wnioski zostaną przekazane Polsce w ramach pomocy prawnej. Można się tego spodziewać w ciągu sześciu miesięcy (sic!). Po drugie, wyniki sekcji potwierdziły, że ciało prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego zostało błędnie zidentyfikowane. Na ogłoszenie tej drugiej informacji wybrano znakomity moment, zgodnie z prawidłami, których uczy się każdy adept sztuki PR. Konferencja nie
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze