Bezczelne wynurzenia

Felieton [Okoniem]

Powiem zupełnie wprost: ludzie po szyję unurzani w kłamstwo smoleńskie, w lżeniu uczestników Marszy Pamięci dostrzegający artystyczny happening, powinni w tym dniu – 10 kwietnia – milczeć. Jeśli nie potrafią przepraszać. Każdy 10 kwietnia jest także rocznicą ich hańby.

W związku z 11. rocznicą tragicznej śmierci polskiej delegacji pod Smoleńskiej w mediach, które od pierwszych chwil po tym dramatycznym wydarzeniu dziarsko siały dezinformację, ukazały się wspominkowe artykuły o tym, jak ich autorzy nigdy nie zapomną owych straszliwych chwil. Dziennikarz portalu Onet pisał o łzach Tuska, rozbiciu Kraśki itp. Nie wiem, jakie emocje targały wymienionymi i innymi podczas strasznych kwietniowych dni sprzed jedenastu lat, wiem jednak doskonale, że nawet jeśli były wśród nich smutek czy żal, to nie przeszkadzały im one aktywnie uczestniczyć w rozsiewaniu rosyjskiej propagandy, kilka tygodniu później wprost atakować ofiary, a samemu ówczesnemu premierowi dwoić się i

     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze