Znawca duszy Putina

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Gdy zobaczyłem, jak Jackowski wpatruje się w zdjęcie Putina, pomyślałem, że ktoś nas uwolnił od tego zbrodniarza i jasnowidz na zlecenie Trefnisia Starego i Stanisława Dobrotliwego stara się odszukać kremlowskie truchło, by mogli je zabalsamować i otoczyć kultem tak brakującego nam prawdziwego prezydenta.

Okazało się jednak, że gwiazda Tomasza Sommera zgłębia tajniki duszy prezydenta, którego nam brakuje. I odkrywa, że Putin jest gołąbkiem pokoju, ma „całkiem pokojowe nastawienie”, co przecież było od zawsze widoczne na Kaukazie, zwłaszcza w Czeczenii, na Ukrainie i na Białorusi. Dlatego Jackowski patrząc na Putina, „nie ma złych odczuć”. Robi mu się ciepło i przyjemnie. Straszna przyszłość czeka Europę i dlatego Putin nie chce się wtrącać. Zamyka się przed światem, by nie dać się wkręcić w żadną rozróbę wszczynaną przez złowrogie siły. Wprost przeciwnie, chce „pojednać się z Ukrainą”. Można powiedzieć, że już niesie pokój na głowicach pocisków, tylko

     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze