Wyrok był słuszny

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

19 marca 1996 roku prokuratura skierowała do Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy akt oskarżenia przeciwko Marii Gurowskiej o zabójstwo sądowe. Na rozprawy się nie stawiała, nie przyjmowała również kolejnych wezwań, nie odbierała telefonów. Do zapoznania się z materiałami śledztwa zmusiła ją dopiero policja.

 Aby zablokować proces, z Warszawy przeniosła się nawet do miejscowości Jedwabno na Mazurach. Zmarła w styczniu 1998 roku. Maria Gurowska, z domu Zand (potem używała nazwiska Górowska), urodziła się w 1915 roku w Łodzi, gdzie ukończyła Państwowe Gimnazjum Żeńskie im. E. Szczanieckiej, a następnie Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Na studiach wstąpiła do KPP. W czasie niemieckiej okupacji ukrywała się na „aryjskich” dokumentach na nazwisko Genowefa Maria Danielak. Od 1943 roku w Gwardii Ludowej i PPR. Po „wyzwoleniu” pracowała w propagandzie i „wymiarze sprawiedliwości”. W latach 1950–1954 Gurowska zasiadała w składach sekcji tajnej Sądu

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze