Zyziu na koniu Hyziu

Prawda jest taka, że Kali nie lubić Gdula, ale go nie zjeść. Nie zjeść by go nawet, gdyby nadal być ludożerca, bo Gdula być koścista i nieapetyczna. A nie lubić Gdula, bo ona mieć ojciec – Kiszczakowa ludożerca, w czasach gdy plemię Kalego już dawno ludzi nie jeść. Dlatego za karę Gdula nie zostać wodzem plemienia Zulu Gdula, wielkim Kaligdulą. Howgh!

„Gazeta Wyborcza” o licealiście Obajtku: „Dyrektor zarzucał mu m.in.: destabilizację samorządu, szkalowanie dobrego imienia wychowawcy, szantażowanie rady pedagogicznej, wykorzystywanie pomieszczeń samorządu szkolnego do przenocowywania pijanych absolwentów”. Toż to mój ziomek! Pani dyrektor mojego liceum, gdy byłem na pierwszym roku studiów, wysłała za mną list gończy do świeżo nabytego przeze mnie dziekana mojego wydziału. Było w nim, że student, razem z uczniami tegoż LO, nadal wydaje w liceum gazetkę „Naszość”, „szkalującą dobre imię szkoły”. I żeby dziekan ze mną przeprowadził rozmowę dyscyplinującą, co

     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze