Zyziu na koniu Hyziu

Jak wyglądałaby Polska bez antypolskiej opozycji, a tylko z normalną, która nie krytykuje rządu z lewa bądź prawa? Świetnie pokazuje to przykład wypowiedzi szefa izraelskiego MSZ Jaira Lapida. Lapid nie tylko wysunął wobec Polski najcięższe oskarżenia, słowo Holocaust odmieniając przez wszystkie przypadki. Ale i jego rząd doprowadził do poważnych dyplomatycznych reperkusji: Izrael wysłał ambasadora do Warszawy i zasugerował, by polski ambasador nie wracał z urlopu do Izraela. Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken też wyraził rozczarowanie przyjętym przez Polskę prawem. I co? I… nic. Przeciętny Polak po kilku dniach o sprawie zapomniał. Bo totalna opozycja uznała, że nie opłaca się jej grać tym tematem. Trochę z obawy, że przegra. Bardziej zapewne dlatego, że reprezentuje ona interesy rosyjskie i niemieckie, a nie amerykańskie czy izraelskie. W efekcie nie usłyszeliśmy, że po wypowiedziach Lapida Polska znajdzie się na marginesie, że to wstyd na cały świat, a nasi

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze