Tusk jak Gierek, czyli powrót barejowskiego misia

– Pamiętaj, prawdziwe pieniądze zarabia się na drogich, słomianych inwestycjach – tłumaczył koledze prezes klubu sportowego Tęcza Ryszard Ochódzki, bohater „Misia” Stanisława Barei. Kultowy film, będący satyrą na lata 70., stał się aktualny w państwie Donalda Tuska. Stadion Narodowy, który kosztował aż 2 mld złotych, niczym słomiany miś spogląda na nasz kraj. Gdy powstał, dziennikarze TVN piali wręcz z zachwytu. Propaganda sukcesu w państwie Tuska osiągnęła rozmiary bodaj większe niż w latach 70. Dla „ambitnych” – przygotowane są stronnicze, pełne jadu materiały w TVN24. Dla „maluczkich” – miękka, ale nachalna prorządowa agitacja w telewizjach śniadaniowych. A i główny reżyser pijarowskiego
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: