Showman z dynamitem w nogach. Fenomen Piotra Żyły

Sport [Skoki narciarskie, Mistrzostwa Świata]

Dyżurny wesołek, dowcipniś, wulkan energii osiągnął życiowy sukces na Mistrzostwach Świata w Oberstdorfie. Zasłużenie triumfował na skoczni normalnej, choć przed zawodami nikt na niego nie stawiał, bo po treningach i kwalifikacjach nie było ku temu podstaw. Na dużej skoczni otarł się o podium. Na czym polega fenomen Piotra Żyły?

Po drugim skoku oddanym podczas konkursu na normalnej skoczni chyba większość kibiców dała się ponieść spontanicznemu wybuchowi radości skoczka, który swój największy sukces osiągnął w wieku – dla wielu zawodników – sportowej emerytury. Piotr Żyła został najstarszym mistrzem świata, choć słuchając wywiadu po zdobytym złocie można mieć wątpliwości, czy jego metryka nie kłamie. Wielką radość dawali nam Adam Małysz, Kamil Stoch i Dawid Kubacki, ale eksplozja entuzjazmu skoczka z Cieszyna jest zjawiskiem nie do podrobienia. Podobnie niepowtarzalny, barwny jest sam „Wiewiór”. Wywiady z nim to prawdziwe spektakle, w których skoczek gra

     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze