Rosyjskie gry katastrofą smoleńską

Szczątki tupolewa pod nadzorem Rosjan Z zeznań członka załogi Jaka-40 Remigiusza Musia, który zmarł tragicznie kilka dni temu, jednoznacznie wynika, że rosyjskie służby były zainteresowane przede wszystkim szczątkami tupolewa. Chorąży Muś oraz dwaj inni członkowie załogi jaka – porucznik Rafał Kowaleczko i porucznik Artur Wosztyl – godzinę po tragedii poszli na miejsce, gdzie leżały szczątki samolotu i ciała ofiar. „(…) Nikt się nimi [ciałami – przyp. red.] nie interesował, tzn. nikt ich nie...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: